Pisarzu, zostań indie [3] Kim jest pisarz niezależny

indie independent writer, pisarz niezależny. Samodzielnie wydaje i promuje swoje książki. Działa poza głównym nurtem wydawniczym, wykorzystuje Internet, by bezpośrednio dotrzeć do swoich czytelników. Ruch indie nie byłby możliwy bez rozwoju e-książki i platform umożliwiających samodzielne publikowanie.

Pisarz niezależny w znaczeniu, jakiego używam w tym cyklu to synonim pisarza 2.0. Jest osobą, która wydaje książki, a w szczególności e-książki, bez pośrednictwa wydawnictwa. Nie potrzebuje również pośredników, by dotrzeć do czytelnika. Jest to możliwe dzięki Internetowi, który pozwala na publikowanie praktycznie bez żadnych kosztów. Składają się na to w dużym uproszczeniu trzy czynniki:

książka w formie elektronicznej :. do opublikowania książki w nowoczesnym formacie nie jest potrzebne studio graficzne, nie ma potrzeby przygotowania książki do druku, odchodzą koszty samego druku. Wystarczy plik tekstowy oraz jpeg z okładką. Należy założyć konto i w kilku krokach książka znajduje się w katalogu
platformy dla self-publisherów :. tak właśnie można publikować w Amazonie, Feedbooks, Smashwords i innych serwisach, których na rynku pojawia się coraz więcej. Wprowadzony plik konwertowany jest na do odpowiednich formatów, np. ePub czy mobi. W takich formatach można czytać e-booki na komórkach lub czytnikach
media społecznościowe :. dzięki Facebookowi i mikroblogom takim jak Twitter można dotrzeć do potencjalnych czytelników i przyciągnąć ich do strony z informacjami o książce – czy to w katalogu serwisu, w którym jest opublikowana, czy na blogu autora.

Oczywiście można się zastanawiać, czy pisarz, który wydaje oprócz e-booków również książki drukowane, to indie czy nie. Albo czy ktoś, kto część książek wydaje samodzielnie, a część nie. Dla mnie dużo ważniejsze od takich rozgraniczeń są cechy jakie indies posiadają (lub posiadać powinni):

Wszechstronność

Podobnie jak czytelnik staje się w świecie 2.0 recenzentem i współtwórcą książki, pisarz również przyjmuje nowe role – często bardzo wiele. Nie chodzi tylko o to, że sam wydaje książkę i w związku z tym wykonuje zadania redaktora, korektora czy grafika. Po opublikowaniu książki rozpoczyna się dla pisarza niezależnego drugi, bardzo ważny etap – pisania o książce.

W przypadku autora związanego z wydawcą, jego praca często kończy się na oddaniu tekstu do wydawnictwa, które zajmuje się dystrybucją i promocją. Oczywiście czasem od autorów wymaga się uczestniczenia w spotkaniach, targach, itd. Coraz częściej również, czy to samodzielnie czy za pośrednictwem wydawcy, zaznaczają swoją obecność w Internecie.

To, co dla pisarza 1.0 jest zajęciem dodatkowym, dla indie jest koniecznością. Zostają blogerami, działają na Twitterze, zakładają grupy na Facebooku albo społeczności w Ning, aktywnie działają w Fictionaut, Filed by Author czy The Authonomy. To ile zadań weźmie na siebie pisarz zależy od osobistych preferencji, oceny możliwości oraz samozaparcia. Warto zaznaczyć, że taka wszechstronna aktywność jest możliwa z prostej przyczyny – nic nie kosztuje.

Ktoś powie, że można robić wiele rzeczy jednocześnie, i w żadnej nie być dobrym. Moje podejście jest inne. Jeśli wejdziesz do jakiejkolwiek księgarni, łatwo odnajdziesz w niej książki, w których czcionka ma wielkość 7 punktów i do tego dziwaczny kształt. Sam wtedy dojdziesz to wniosku, że można specjalizować się w jednej rzeczy i też nie być w niej dobrym. Nie ma większej różnicy między pisarzem, który jest złym dtp-owcem ale się stara, a dobrym dtp-owcem, który się nie stara.

Przykład :. Pierwszą osobą, która przychodzi mi na myśl jest Adrian Graham (funkcjonuje w sieci jako Small Stories). Pisze książki; projektuje ich okładki; publikuje na każdej możliwej platformie; udziela się w społecznościach; przygotowuje opowiadania w wersji audio (świetne 3 Minute Stories tworzone w Audioboo); łączy pisanie z rozwijaniem innych umiejętności, np. fotografowaniem.

Przerwa na muzykę: jeden z utworów, które skomponowałem w całości na iPhonie. Przyda się do nowego trailera.

Proaktywność

Pisarz współpracujący z wydawcą ma zadanie napisać książkę i nie musi interesować się niczym innym. Postawa wygodna, ale ograniczająca. Pisarz niezależny nie ma innej możliwości, tylko działać. Za te działania ponosi odpowiedzialność. Nie czeka na cud, na szczęśliwy zbieg okoliczności. Stara się szczęściu pomóc.

Oczywiście taka postawa może tobie nie odpowiadać. Codziennie trzeba podejmować decyzje, które mogą mieć duży wpływ na losy książki. Z drugiej strony, w swojej książce co chwila każesz bohaterom podejmować decyzje. Jako indie sam jesteś bohaterem swojej historii. Nie daj jej opowiadać ludziom, dla których często jesteś postacią ze zdjęcia z czwartej strony okładki.

Autorzy niezależni często podejmują odważne decyzje po to, by zwrócić na siebie uwagę opinii publicznej. Jeden z ciekawszych przykładów poniżej.

Przykład :. Projekt 3D1D (3 Days 1 Dispatch). Jego autor ukrywający się pod pseudonimem MCM postanowił poddać testowi swoje możliwości twórcze i wytrzymałość fizyczną – i napisać powieść w 3 dni. Obliczył, że będzie w stanie pracować 17 godzin dziennie. Na specjalnej stronie publikował kolejne rozdziały, a czytelnicy na bieżąco komentowali akcję.

Kreatywność

Najwspanialszą cechą pisarzy niezależnych jest kreatywność. Nie mają pieniędzy na wielką premierę w salonach prasowych, nie stać ich na zorganizowanie okazałego spotkania z dziennikarzami, po którym można przy lampce wina zrobić dobre wrażenie. Nie mają środków na realizację trailera książkowego. Co pozostaje? Kreatywność.

Każdy człowiek dysponuje sumą pasji, doświadczeń i umiejętności, które pozwalają mu odpowiedzieć na dwa pytania: “co chciałbym zrobić?” oraz “czy jestem w stanie to zrobić?”. Indies swoją kreatywność lokują w twórczości – oraz w sposobach jej promocji.

Przykłady :. Dwóch studentów zaczyna pisać 140-znakowe streszczenia światowej literatury. Są zabawną interpretacją znanych dzieł, ale najważniejsze – można je publikować na Twitterze. Niedługo potem zostaje wydana książka • David Nygren pisze pierwsze na świecie opowiadanie w excelu (tak, arkusz kalkulacyjny). Narracja prowadzona jest w kolumnach. W pierwszej narrator obiektywny, w czterech kolejnych – myśli czwórki bohaterów • Żeby daleko nie szukać – sam tworzę one picture stories. Historie powstają w całości na iPhonie. Najpierw zdjęcie i jego obróbka, potem tekst, a premierą jest tweet bezpośrednio z telefonu.

Ekspansywność

Pisarze niezależni szukają okazji, trampoliny, która pozwoli im szybko dotrzeć do nowych czytelników. Nie ma to nic wspólnego z wycofanym geniuszem, który generalnie pije wódkę i od czasu do czasu zabiera się za napisanie wiersza, który to wiersz będąc jeszcze w formie białej kartki, już jest arcydziełem.

Treść w czasach Internetu rozchodzi się na zasadzie minesweepera. Z miliona informacji rozpowszechniają się nieliczne. Dlatego wiedza o tym, co może chwycić, połączona z ekspansywnym przynosi takie efekty, jak ten opisany poniżej.

Przykład :. Znowu Adrian Graham. Tym razem jest to jego projekt literacki w oparciu o Google Wave. W czasach, gdy Wave było dostępny na zaproszenia, kilkadziesiąt osób zostało włączonych do współtworzenia pisanego przez niego opowiadania Bathrobe Guru. Jednocześnie autor sprawdzał, czy daje się publikować treść z wave’a na którejś z platform dla self-publisherów. Dało się w Feedbooks. Następnego dnia po ukończeniu opowiadania, ukazało się ono jako książka.

Otwartość

Każdy pisarz niezależny prędzej czy później dochodzi do wniosku, że nie ma nic lepszego niż otwartość. Przez wielu ludzi książka odbierana jest przez oko kalejdoskopu, w którym w licznych kawałkach błąka się autor. Niech lepiej będzie sobą. Wiem, że może być trudno. Sam jestem introwertykiem i za każdym razem, gdy piszę o swoich osobistych doświadczeniach mam obawę, czy dobrze robię.

Pisarz ze wspomaganiem wydawniczym ma tę przewagę, że może być wykreowany – czasem na kogoś zupełnie innego, niż jest w rzeczywistości. Czy masz tyle pieniędzy, żeby być kimś innym? Lepiej jest być autentycznym. Jak jest dobrze – pisać, że jest dobrze. Jak jest źle – pisać, że jest źle. Nie masz żadnej gwarancji, że czytelnik polubi w tobie kogoś innego, ale masz szansę, że polubi cię takim, jakim naprawdę jesteś.

Przykład :. Joe Konrath, autor blogu A Newbie’s Guide to Self Publishing. Autor nie ma nic do ukrycia. Opisuje wszystkie swoje doświadczenia związane z samodzielnym publikowaniem książek. Nie unika podawania takich informacji jak liczba sprzedanych książek w Amazonie i zyski ze sprzedaży.

Solidarność

Pisarze niezależni świadomie rezygnują z pomocy wydawców. Zdani są sami na siebie. Dlatego jedną z bardziej wyrazistych cech ruchu indie jest chęć dzielenia się wiedzą i potrzeba wzajemnego wsparcia. Autorzy dzielą się w sieciach społecznościowych linkami do artykułów poradnikowych, sami je piszą na swoich blogach.

Przykłady :. Bradley Robb pisze opowiadania, ale prowadzi również blog dla pisarzy Fiction Matters – jeden z lepszych, jakie znam • April Hamilton prowadzi blog dla indie autorów pod nazwą Publetariat, jest propagatorką samodzielnego publikowania książek, prowadzi również blog autorski – co nie przeszkadza jej pisać świetnych opowiadań • Najlepszym przykładem współdziałania są autorzy tworzący grupę Year Zero Writers. Prowadzą wspólny blog, wydają antologie, wspierają się nawzajem na Twitterze, wspólnie rozpowszechniają informacje o swoich osiągnięciach.

W następnym odcinku – dlaczego warto zostać pisarzem niezależnym.

Polecam również serię “Gdzie publikować” :. Amazon :. Smashwords :. Feedbooks :. Scribd

Share

Comment

Let's get in touch on Twitter or Facebook.